| stół wielkanocny (źródło: kobieta.dziennik.pl) |
21 kwietnia 2014
Jak schudnąć po świętach i pozbyć się ociężałości?
18 kwietnia 2014
Zielona kawa na odchudzanie - czy działa? Test.
"Zielona kawa - super metoda na odchudzanie" - takie hasła bombardują nas w reklamach od kilku miesięcy. Początkowo byłem bardzo sceptycznie nastawiony, ale kiedy pojawiła się w moim ulubionym sklepiku z kawą i herbatą, a znajoma sprzedawczyni zachęciła do zakupu nie pod kątem dietetycznym, a smakowym postanowiłem dokonać zakupu. Cena nieco wysoka, bo 6,90zł/100g, ale można kupić każdą wielokrotność 50g, co w przypadku testowania produktu było dla mnie bardzo wygodne. Dla zainteresowanych - w internecie można znaleźć sporo taniej.
| zielona kawa w ziarnach, kraj pochodzenia Peru |
Czego dowiedziałem się na miejscu - zielona kawa to nic innego jak surowe ziarna tej kawy, którą pijemy na co dzień. Jest jednak kilka istotnych różnic, o których warto wiedzieć. Zielona kawa:
- jest dużo twardsza niż wyprażona, dlatego nie każdy młynek sobie z nią poradzi. Przed wsypaniem do młynka powinno się ziarna wstępnie rozgnieść moździerzem.
- zawiera dwukrotnie więcej kofeiny niż kawa czarna - stąd większy efekt pobudzający i zwiększający metabolizm
- zawiera więcej antyoksydantów (np. kwas chlorogenowy) niż po wyprażeniu - obróbka termiczna powoduje rozkład większości substancji o działaniu przeciwutleniającym
Co jeszcze warto wiedzieć o zielonej kawie?
15 kwietnia 2014
Co ma wpływ na zdrowie?
Organizm
człowieka jest perfekcyjną maszyną, która posiada tysiące
mechanizmów regulacyjnych. Na każdą zmianę wewnętrzną (jak
infekcja) lub w otoczeniu (np. zagrożenie) reaguje i dostosowuje się
tak, by maksymalnie zwiększyć swoją szansę na przetrwanie. O
poprawne działanie wszystkich mechanizmów - czyli nasz stan zdrowia
- warto zadbać, gdyż przekłada się to bezpośrednio na jakość,
a także długość życia. Choroby, otoczenie, genetyka, rodzina,
status społeczny - to nie jedyne czynniki wpływające na zdrowie.
Znaczenie mogą mieć szczegóły, które w codziennym życiu często
bagatelizujemy...
12 kwietnia 2014
Czy homeopatia działa?
Czym
jest homeopatia... wg Wikipedii:
Homeopatia (z gr. όμοιος, homoios – podobny i πάθος, pathos – cierpienie) – forma medycyny niekonwencjonalnej, zaproponowana po raz pierwszy w 1796 przez niemieckiego lekarza Samuela Hahnemanna. Zwolennicy tej metody stosują wysoce rozcieńczone substancje, które domniemanie mają leczyć choroby o symptomach podobnych do tych powstałych w wyniku spożycia tychże substancji. Homeopatia bazuje na aksjomacie[1] ipse dixit[2] sformułowanym przez Hahnemanna, który nazwał go „prawem podobieństw”. Według niego substancje powodujące pewne symptomy u osób zdrowych powinny być podawane w rozcieńczonej formie pacjentom wykazującym podobne objawy. Środki homeopatyczne są przygotowywane poprzez sukcesywne rozcieńczanie. Po każdym rozcieńczeniu otrzymany roztwór jest mieszany przez intensywne potrząsanie, które homeopaci nazywają succussion, zakładając, że zwiększa to efektywność otrzymanej substancji. Cały ten proces homeopaci nazywają dynamizowaniem. Rozcieńczanie trwa zazwyczaj tak długo, że w roztworze nie pozostaje nic z początkowej substancji.
Ważne
jest ostatnie zdanie. "Rozcieńczanie
trwa zazwyczaj tak długo, że w roztworze nie pozostaje nic z
początkowej substancji." To
trochę nie do końca tak. Coś musi zostać. Jest to jednak tak
rozcieńczone a ilości są tak małe, że nie ma szans odnieść
jakiegokolwiek skutku na organizm. Zgodnie więc z wszelkimi
dostępnymi badaniami:
Substancje
zawarte w środkach homeopatycznych nie mają wpływu leczniczego na
nasz organizm.
I
tutaj również odpowiedź na pytanie: Czy homeopatia
szkodzi? Czy homeopatia jest bezpieczna?
Owszem. Nie ma
żadnego wpływu, bo nie działa. Nie zaszkodzi więc, ale nie jest
do końca bezpieczna, gdyż nieleczona choroba może się rozwinąć i
okazać dużo większym zagrożeniem dla zdrowia lub życia.
Co
nie znaczy, że nie zadziała np. efekt Placebo. Niezwykłe są
zagadnienia dotyczące ludzkiej psychiki. Faktem jest, że jeśli
uwierzymy, że coś zadziała - to jest duża szansa, że to
zadziała. Przykład...
Jakiś
czas temu czytałem, że kiedyś w Ameryce badano działanie efektu
placebo na więźniach skazanych na śmierć. Poinformowano ich, że
otrzymają zastrzyki ze środkiem uśmiercającym. Podano im sól
fizjologiczną (nie wywierającą żadnego wpływu na organizm).
Ponad połowa z nich umarła. Dlaczego? Ponieważ uwierzyli, że
nadszedł ich czas.
Wiara
w to co się stanie ma ogromne znaczenie. Możemy uwierzyć, że
środki homeopatyczne zadziałają i mamy (załóżmy) nieco powyżej
50% szans że tak się stanie. A co jeśli nasze przekonanie będzie
zbyt słabe i nie zadziałają? Pozostaje twarda, akademicka medycyna
oparta na faktach i wieloletnich doświadczeniach i badaniach klinicznych.
Na
koniec przytoczę cytat - słowa znalezione w komentarzu w podobnym
jak ten artykule:
Cóż, ja kiedyś nie miałam zdania o homeopatii, a teraz w nią nie wierzę po opowieści, jaką usłyszałam. Znajoma lekarka opowiadała, że zadzwoniła do niej koleżanka homeopatka z prośbą o poradę, gdyż jej dziecko zachorowało na ospę. I tak, zadzwoniła do lekarza z pytaniem, czy ma podać lek homeopatyczny, czy lecieć o przychodni po Heviran. I co zrobiła? Szybko poleciała po receptę :D
Skoro homeopaci nie wierzą w działanie tych specyfików, to jak my mamy wierzyć?
I tak
jak w artykule z Metro - mam nadzieję, że kolejnym krokiem nie
będzie otwarcie kolejnych kierunków, które nie mają żadnych
udokumentowanych wyników uzdrawiających. Badania były prowadzone i
w większości przypadków - to po prostu nic więcej jak efekt
placebo...
A wy co myślicie o homeopatii? Swoimi opiniami podzielcie się w komentarzach.
9 kwietnia 2014
Pierwsze zęby dziecka - wszystko co warto wiedzieć o mleczakach.
Zęby mleczne to pierwsze uzębienie każdego człowieka. Mimo, że wszystkie (pomiędzy siódmym a dwunastym rokiem życia) wypadną i zostaną zastąpione zębami stałymi to warto o nie dbać. Próchnica i urazowe uszkodzenia zębów mlecznych mogą bowiem prowadzić do przykrych konsekwencji dotyczących zdrowia ogólnego, a także późniejszego uzębienia stałego. Co warto wiedzieć o zębach mlecznych, żeby zapewnić ich utrzymanie aż do fizjologicznej wymiany?
| zęby mleczne 8-letniego dziecka; okres wymiany uzębienia mlecznego na stałe; |
Pierwsze zęby mleczne wyrzynają się zwykle w przedziale od szóstego do dziewiątego miesiąca życia dziecka. Jako pierwsze pojawiają się dolne przyśrodkowe siekacze. Oczywiście jest to statystyka, bo zęby mogą pojawić się wcześniej, lub później i w innej kolejności. Za prawidłowe przyjmuje się, jeśli pierwszy ząb mleczny pojawi się pomiędzy piątym, a jedenastym miesiącem życia. Zdarza się jednak, że pierwszy ząbek pojawia się już w pierwszym miesiącu życia, bądź dziecko rodzi się z zębem! Są to tak zwane zęby wrodzone, bądź noworodkowe. Nie występują zbyt powszechnie, jednak nie należą też do rzadkości. Mogą one być przedwcześnie wyrzniętym jednym z zębów mlecznych lub zupełnie dodatkowym zębem. Zwykle wykazują ruchomość ze względu na niewykształcony jeszcze korzeń. Należy zwrócić uwagę czy taki ząb nie powoduje drażnienia dolnej powierzchni języka lub warg dziecka. Jeśli tak – powinien zostać skontrolowany przez dentystę, który podejmie decyzję o jego usunięciu. Zęby mleczne kończą się wyrzynać w wieku 2,5 - 3 lat. Jest ich łącznie dwadzieścia.
Kiedy zacząć i jak dbać o zęby dziecka? Kiedy zgłosić się do dentysty?
Ważne, by zacząć czyścić ząbki dziecka gdy tylko pojawią się w jamie ustnej. Już jeden ząb to wystarczający powód, by rozpocząć przyzwyczajanie niemowlaka do czyszczenia mu zębów. Oczywiście nie używamy do tego szczoteczki. Po karmieniu przecieramy obecne w ustach maleństwa zęby gazikiem (może być zwilżony wodą), by oczyścić je z resztek pokarmu (mleka, kaszki, owoców). Usunie to z ich powierzchni pozostałe po posiłku cukry, które są niezbędnym czynnikiem rozwoju próchnicy.
Moment wyrznięcia pierwszego zęba jest również dobrą chwilą, by zgłosić się z dzieckiem na pierwszą wizytę kontrolną do dentysty. Dokona przeglądu jamy ustnej niemowlaka pod kątem stomatologicznym (np. nieprawidłowości błony śluzowej) oraz udzieli szczegółowych wskazówek jak zadbać o wyrzynające się uzębienie dziecka.
Gdy maluch podrośnie (ok 1,5 roku) można zacząć przyzwyczajać go powoli do małych szczoteczek do zębów dla dzieci, a gdy nauczy się wypluwać - można zacząć myć zęby pastą z fluorem. Szczotkujemy dziecku zęby, dopóki samo nie nauczy się tego poprawnie wykonywać, natomiast nadzór nad szczotkowaniem zębów dziecka powinno się mieć nawet do 10 roku życia.
Gdy maluch podrośnie (ok 1,5 roku) można zacząć przyzwyczajać go powoli do małych szczoteczek do zębów dla dzieci, a gdy nauczy się wypluwać - można zacząć myć zęby pastą z fluorem. Szczotkujemy dziecku zęby, dopóki samo nie nauczy się tego poprawnie wykonywać, natomiast nadzór nad szczotkowaniem zębów dziecka powinno się mieć nawet do 10 roku życia.
6 kwietnia 2014
Metro: "Poranny spacer poprawia sylwetkę" - przemyślenia.
W ostatnim weekendowym numerze metro (04-06.04.2014) trafiłem na krótki artykuł, poruszający kwestię porannych spacerów. Zaskakująco, nie znalazłem żadnych dziwnych błędów i fałszywych wniosków, jakich często jest pełno w tego typu publikacjach, zwłaszcza w gazetach nie poświęconych w całości tematyce zdrowotnej.
Artykuł:
Krótko podsumowując poniższy artykuł:
Spacer znosi częściowo skutki niezdrowej diety, braku regularnego sportu, niedosypiania.
Dzieje się to dzięki kilku zjawiskom zachodzącym w czasie spaceru:
- ekspozycja na światło słoneczne (regulacja cyklu dobowego, produkcja witamin - m.in. D)
- dotlenienie organizmu
- ruch - przyspieszenie metabolizmu
Poranne spacery zapewniają większą świeżość umysłu przez cały dzień oraz pozwalają utrzymać lepszą sylwetkę.
Warto jednak wspomnieć, że póki jesteśmy w miarę młodzi, jeszcze lepiej zadziałałby aktywniejszy sport. W końcu spacer to taka wersja light dla odprężenia. Albo dla leniwych. Ale od czegoś w końcu trzeba zacząć ten zdrowy tryb życia. Poranny spacer wystarczy.
Artykuł:
"Poranny spacer poprawia sylwetkę. Naukowcy potwierdzająźródło: link do artykułu
agapias
Naukowcy z Chicago stwierdzili, że już 20 minut porannego marszu może dobrze wpłynąć na figurę. Zdaniem badaczy z Northwestern University's Feinberg School of Medicine w 20-30 minut porannego spaceru pomaga zsynchronizować zegar biologicznych. A to pomaga w regulacji naszego metabolizmu.
Aby potwierdzić swoją tezę, naukowcy przez tydzień mierzyli 54 ochotnikom ilość światła, na jaką się wystawiali, ilość snu oraz ćwiczeń. Dodatkowo osoby biorące udział w badaniu prowadziły dziennik żywieniowy. Po porównaniu danych okazało się, że osoby, które przed południem spędzają trochę czasu na świeżym powietrzu są lżejsze od osób, które tego nie robią. Dzieje się tak nawet wtedy, kiedy spacerowicze mniej spali, ćwiczyli oraz mieli gorszą dietę."
3 kwietnia 2014
Kojący rumianek - dobrodziejstwo natury
Rumianek w Polsce występuje pospolicie - rośnie dziko na polach, przydrożach i siedliskach ruderalnych. Zwykle traktowany jest jako chwast i nikt nie zastanawia się nad jego leczniczymi właściwościami. Jako roślina, ma minimalne wymagania co do gleby - rośnie nawet w ziemiach piaszczystych, czy gliniastych. Wysiany na podwórku za domem wyrośnie bez żadnych problemów. Dorasta do 60cm wysokości, jest to więc całkiem wysokie zielsko. Może przez to nieco zaburzać kompozycję ogrodowych kwiatów, jednak warto go mieć pod ręką. Czym niezwykłym może odwdzięczyć nam się rumianek? Ano kwiatami, czyli koszyczkami rumianku, które mają właściwości lecznicze i całe mnóstwo zastosowań...
Subskrybuj:
Posty (Atom)